Menu Zamknij

Lądowanie na księżycu

Czy NASA mogła sfabrykować lądowanie na księżycu?

Po tym jak w maju 1961r. prezydent John F. Kennedy ogłosił w Kongresie, że USA powinny „dołożyć wszelkich starań by przed końcem dekady człowiek wylądował na księżycu i bezpiecznie powrócili na Ziemię”, wyścig na księżyc rozpoczął się na dobre. Był to szczytowy okres zimnej wojny w której NASA odgrywała bardzo ważną rolę.

Jednakże jak to zwykle bywa sukces odniósł blok rosyjski. W 1961 r. Jurij Gagarin jako pierwszy człowiek w dziejach odbył lot po orbicie okołoziemskiej, a dwa lata później jego wyczyn powtórzyła pierwszą kobieta – Walentina Tiereszkowa.

USA także poszczycić się mogły pewnym osiągnięciem, jakim było trzykrotne okrążenie Ziemi przez Johna Glenna na pokładzie statku kosmicznego Mercury 6 w 1962 r. Wyczyn ten został jednak przesłonięty tragedią statku Apollo 1, który eksplodował w czasie testów, a na jego pokładzie zginęło trzech astronautów.

Liczne niedociągnięcia konstrukcyjne, które były przyczyną katastrofy spowodowały, że cały projekt statku musiał zostać poddany analizie i przeróbkom. Wielu specjalistów z NASA zaczęło uważać, że lądowanie na Księżycu przed końcem dekady jest niemożliwe.

Misja niemożliwe

Zdaniem amerykańskiego pisarza Billa Kaysinga, pragnienie spełnienia obietnic Kennedye’go stanowiło powód, dla którego decydenci z NASA postanowili wprowadzić w życie swój tajny plan.
W latach 1956-63 Kaysing pracował dla firmy zaangażowanej w program lotów kosmicznych Apollo.
Twierdzi on,że w w tym czasie NASA przeprowadziła badania dotyczące wykonalności planu lądowania na Księżycu, uzyskując prawdopodobieństwo 0,0017 procenta. Zdaniem Kaysinga przejście od 0,0017 procenta do 100 procent w tak krótkim czasie było niemożliwe.

Apollo 11 wystartował 16 lipca 1969 r. i wylądował na Księżycu 4 dni później. Stało się to zaledwie 8 lat po tym, jak prezydent Kennedy ogłosilłpoczątek amerykańskiego programu zdobycia Księżyca.
Sceptycy twierdzą,że NASA nie mogła w tak krótkim czasie zrealizować tego programu.

Należy przyznać iż w rozumowaniu autora jest wiele racji. Rzeczywiście technologia wykorzystana do lotu statku Apollo 11 na Księżyc była, jak na dzisiejsze czasy ,bardzo niedoskonała. Na przykład komputer pokładowy dysponował mniejszą pamięcią niż nowoczesną pralka automatyczną.

Przeczytaj również:  Wiedza Dogonów

Inscenizacja?

W swojej książce We Never Went to the Moon Kaysing twierdzi, że NASA i Defence Intelligence Agency (DIA) wspólnie przygotowały inscenizację mającą upozorować lądowanie na Apollo 11 na Księżycu.
Pusta rakieta Saturn V została wystrzelona w kierunku kosmosu, jednak spadła z powrotem na ziemię, kiedy już znajdowała się poza zasięgiem wzroku postronnych obserwatorów.
Podobno też , NASA stworzyła specjalną księżycową scenografię gdzieś w ukrytej jaskini w Newadzie.

Tymczasem astronauci i personel naziemnej kontroli lotu stali się częścią skrupulatnie odegranego przedstawienia, mającego na celu oszukanie opinii publicznej i przede wszystkim Rosjan.
Sfabrykowano odpowiednie fotografie i materiał filmowy, a także upozorowano powrót astronautów na Ziemię, zrzucając z samolotu wojskowego do oceanu atrapy kosmicznych kapsuł.
Kaysing twierdzi ponadto,że astronauci poddani zostali praniu mózgów, co miało złamać ich ewentualny opór wobec współpracy przy realizacji tajnego programu.

Inny pisarz amerykański Ralph Rene także uważa,że astronauci nie wylądowali na księżycu. W swojej książce NASA Mooned America! wysuwa on pogląd,że statek Apollo musiałby być dwumetrowej grubości, by zapobiec ugotowaniu załogi w wyniku działania promieniowania kosmicznego.

Zwolennicy teorii sfabrykowanego lądowania uważają, że NASA, po zdaniu sobie sprawy z nierealności planów wysłania człowieka na Księżyc, postanowiła upozorować to wydarzenie.
Miało to zapewnić sukces propagandowy w rywalizacji z Rosjanami oraz stanowić gwarancję dalszego finansowania rzeczywistych programów kosmicznych.

Wspólny Spisek

Według kolejnej spiskowej teorii Amerykanie i Rosjanie w tajemnicy pracowali wspólnie nad rozwojem technologii lotów kosmicznych. NASA upozorowała lądowanie, by nie doszło do zdemaskowania amerykańsko-rosyjskich baz na Księżycu, które miały stanowić posterunek wypadowy na Marsa.

Teoria ta zapoczątkowana została przez projekcję programu telewizyjnego o nazwie Alternative Three, który wyemitowany został w Wielkiej Brytanii. Początkowo emisja miała odbyć się w Prima Aprilis, jednak ostatecznie widzowie mogli obejrzeć program 20 czerwca 1977 roku. Spotkał się on z ogromnym odzewem że strony zaniepokojonych widzów, do złudzenia przypominającym masową panikę, jaką wywołała słynna audycja radiowa Orsona Wellesa z 1936 r. zatytułowana Wojna Światów.

Przeczytaj również:  Kosmiczne Kopalnie

Alternatywa 3

Według tego scenariusza, ludzie mieliby skolonizować najbliższą planetę, na której mogłoby rozwijać się życie, czyli Marsa. W programie pokazano amerykańsko-radziecką sondę kosmiczną, jaką rzekomo wysłano w latach 50 celem zbadania ciemnej strony Księżyca. Wspólna baza księżycowa miała zostać wybudowana jako punkt wypadowy do właściwej kolonizacji Marsa.

Po zbudowaniu baz na Marsie,osoby bogate i wpływowe miały opuścić Ziemię,pozostawiając na niej resztę ludzkości, którą czekała nieuchronna zagłada.
Chociaż wydaje się to nieprawdopodobne, wielu ludzi uwierzyło w ten dokument, pomimo że był on reklamowany jako program fabularny. W napisach końcowych filmu pojawiła się lista aktorów, a notka dotycząca praw autorskich zawierała datę 1.04.1977.

Program nie został wyemitowany w USA, co stało się powodem do podejrzeń, że usiłowano utrzymać go w tajemnicy przed Amerykanami. Podejrzliwość wzrosła, kiedy okazało się, że egzemplarze książki Alternetive Three są trudne do uzyskania, podobno w związku z wycofaniem jej z rynku na polecenie rządu.

Jeszcze jedną teoria dotycząca Marsa pośrednio łączy się że sprawą fałszywego lądowania na Księżycu. Członkowie amerykańskiej grupy badawczej o nazwie The Mars Mission,która przez ponad 20 lat analizowała zdjęcia Czerwonej Planety, twierdzą że znaleźli dowód obecności na Marsie ruin jakiejś pozaziemskiej cywilizacji. Nie do odparcia, ich zdaniem jest słynna fotografia przedstawiająca „twarz na Marsie”.
Specjaliści z NASA uważają jednak, że zdjęcie to ukazuje jedynie przypadkową grę świateł.

W marcu 1966 r. stojący na czele The Mars Mission Richard Hoagland zmienił nazwę grupy na Enterprise Mission, ponieważ,jak twierdził, znalazł dowody wskazujące na obecność na Księżycu sztucznie zbudowanych konstrukcji.Twierdzi on,że do takich wniosków doprowadziły go proste obliczenia geometryczne.

Zaginiona Cywilizacja

Fotografie Ziemi wykonane że 100-metrową rozdzielczością ukazują linie, okręgi i kwadraty przedstawiające drogi, domy i miasta. Hoagland twierdzi, że na zdjęciach Księżyca o tej samej rozdzielczości znalazł podobne figury geometryczne, które jego zdaniem stanowią pozostałości ogromnej szklanej struktury zbudowanej do osłony księżycowego miasta.

Przeczytaj również:  Gwiazdy kwarkowe

Według Hoaglanda w warunkach znacznie słabszej grawitacji możliwe było wybudowanie konstrukcji, które wielkością przerastają wszystko, co do tej pory powstało na Ziemi. Szacuje on, że jedną z budowli, którą nazywa on Wieżą miała 12 km wysokości. Budowle takie mają pokrywać całą powierzchnię Księżyca i są widoczne z Ziemi jako ciemne plamy. Są one zdaniem Hoaglanda pozostałościami po zaginionej cywilizacji czego świadomi byli astronauci lądujący na Księżycu.

Obcy na Księżycu

Brytyjski badacz UFO Timothy Good, posuwa się o krok dalej. W swojej książce Beyond Top Secret prezentuje opinię,że astronauci widzieli na Księżycu istoty pozaziemskie. Dowodem na tą kontrowersyjną teorię ma być rzekomą tajną rozmowa pomiędzy Neilem Armstrongiem a Buzzem Aldrinem z Apollo 11 a personelem naziemnej obsługi lotu,którą mieli podsłuchać radzieccy naukowcy.

Dr Władimir Ażaża, radziecki fizyk i matematyk, twierdzi, że spotkanie miało miejsce krótko po wylądowaniu, jednak relacja astronautów nigdy nie została wyemitowana publicznie, ponieważ została ocenzurowana przez NASA.

Maurice Chatelain, specjalista od spraw łączności,który w tym czasie pracował dla NASA, publicznie oświadczył, że spotkanie załogi Apollo 11 z istotami pozaziemskimi jest tajemnicą poliszynela w NASA oraz że wszystkie misję Apollo były obserwowane przez UFO.

Może to stanowić przesłankę do spekulacji, według których NASA,nie chcąc ujawnić światu, że amerykańscy astronauci byli bacznie obserwowani przez UFO zainscenizowali lądowanie na księżycu.
Miało to zapobiec ewentualnej panice na wieść o tym, co naprawdę dzieje się w kosmosie.

Jedną z najbardziej intrygujących kwestii związanych z lotami na Księżyc jest to, że od czasu programu Apollo NASA nie wysłała tam żadnych astronautów i nic nie wskazuje na to, żeby nosiła się z takim zamiarem w najbliższym czasie. Być może Księżyc nie odsłonił jeszcze wszystkich swoich tajemnic….